Testujemy naturalne kosmetyki marki Slovianca!

Testujemy naturalne kosmetyki marki Slovianca!
Testujemy naturalne kosmetyki marki Slovianca!
Kojarzysz słynne, koreańskie kosmetyki, które zawładnęły całym światem pielęgnacji i makijażu? Myślę, że czas, by docenić naszą rodzimą markę... Bo czy ktoś uważa, że Słowianki nie zachwycają urodą?

Naturalne kosmetyki polskiej marki Slovianca udowadniają, że powiedzenie “cudze chwalicie, swego nie znacie” jest wciąż aktualne. A ja chciałabym to zmienić. Dlatego zapraszam cię do świata, w którym Polki dbają o Polki. Przetestowałam 4 kosmetyki od Slovianki i o każdym z nich mam coś do powiedzenia 😉 Przeczytaj, jak te produkty wypadły w moim teście i czy polecam je nie tylko moim rodaczkom, ale też kobietom na całym świecie.

Wielopoziomowe kremy

Zacznę od tego, że kosmetyki przyjechały do mnie pięknie zapakowane. Każdy z nich został opatrzony przywieszką mówiącym o jego działaniu. Najpierw chciałam skupić się na kremach. Na warsztat wzięłam wielopoziomowy krem regenerująco-nawilżacjący do cery suchej. Oczywiście przetestowałam zapach 😉 Jest delikatny, lekko słodki, na pewno przyjemny. Konsystencja cudowna… Kosmetyk szybko wchłonął się w skórę, pozostawiając ją miękką i nawilżoną. Nie poczułam żadnego tłustego filmu, który często zostaje po użyciu kremów do suchej cery. W składzie znalazłam między innymi wodę z liści brzozy, co było dla mnie zaskoczeniem. A okazuje się, że ten składnik jest odpowiedzialny za silne odżywienie skóry!

Przyznam szczerze, że bardziej byłam ciekawa drugiego wielopoziomowego kremu. Tym razem do cery mieszanej, czyli takiej, jaką sama posiadam. Tutaj zapach jest jeszcze subtelniejszy, a ja mam wrażenie, że sam kosmetyk odrobinę rozgrzał moje policzki. W nim również znajduje się woda z liści brzozy, a oprócz niej między innymi niacynamid, olej żurawinowy i skrobia pozyskiwana z bulw manioku. Ten ostatni składnik zainteresował mnie najbardziej, bo ma za zadanie pochłonięcie sebum i zmatowienie cery. Muszę przyznać, że swoją rolę wykonał znakomicie 🙂


Kremy Slovianca

do cery suchej i mieszanej


Intensywnie i energetyzująco

Slovianca przysłała mi dwa sera. Pierwsze z nich, energetyzujące, miało za zadanie dodać blasku mojej cerze. Bardzo się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam w składzie hydrolat z róży damasceńskiej. Doceniam go, bo nawilża i łagodzi podrażnioną skórę. W środku znajdziesz również niacynamid i olejową witaminę C, która przenika 7-krotnie skutecznej w głąb naskórka niż jej tradycyjne formy. Warto wspomnieć też o samej buteleczce – już samo kolorowe szkło dodaje energii 😉 Wygodny dozownik pozwala wyciągnąć optymalną ilość serum, którą rozprowadziłam na całej twarzy.


Naturalne sera

naprawcze i dodające blasku


Kolejne serum miało zregenerować, odżywić i nawilżyć skórę. 30 mililitrów preparatu mogło się wydawać niewielką ilością, jednak mocno skoncentrowany kosmetyk okazał się niezwykle wydajny. Miękko otulił moją twarz, w mgnieniu oka nadając jej blasku. Co ważne, regularne stosowanie tego serum uruchamia procesy naprawcze, dzięki czemu skóra sama pracuje na swój młodzieńczy wygląd 🙂

Podsumowanie

Czy polecam? Tak! Z czystym sumieniem. Jestem pod wrażeniem bardzo przyjemnej konsystencji kosmetyków i ich subtelnego zapachu. Naturalne formuły są delikatne dla skóry, jednocześnie skutecznie o nią dbają. Uważam, że polska marka Slovianca niczym nie odbiega od zagranicznych bestsellerów. Powiem więcej – wyprzedza je pod względem dbałości o środowisko i idealnego doboru składników do różnych problemów z cerą. Zresztą, przekonaj się sama 🙂 TUTAJ czekają wszystkie przetestowane przeze mnie kosmetyki.

Stworzone przez
Więcej od Sara Duszyńska
LALA Studio
  Jaki jest najpopularniejszy zabieg z Waszej oferty? Zabiegi wyszczuplające, endomasaż modente,...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *